Blog

Blog

Czy niemowlę może być w żałobie?

Żałoba nie potrzebuje wysoko rozwiniętych funkcji poznawczych, by pojawić się po stracie bliskiej osoby. Żałoba to przede wszystkim emocje. A te odczuwamy już w łonie matki. Dlatego niemowlę, wbrew pozorom, może być w żałobie.

Malutkie dziecko (do ok. 6 miesiąca życia), tracąc bliską osobę, a zwłaszcza mamę, odczuwa to przede wszystkim na poziomie fizycznym.Nagle brakuje znajomego dotyku, zapachu i głosu. Zmienia się rytm dnia.

Dziecko może również odczuć zmianę zachowania w jego otoczeniu, np.: ktoś, kto do tej pory je rozśmieszał, siedzi obok smutny.

Najczęstsze objawy u najmłodszych dzieci związane ze stratą bliskiej osoby, dającej do tej pory poczucie stałości i bezpieczeństwa to:

  • zaburzenia snu i łaknienia,
  • niepokój,
  • rozdrażnienie lub przeciwnie, rzekomy spokój (apatia), brak zainteresowania otoczeniem,
  • płacz (częściej niż wcześniej).

Niemowlę, tak samo jak dorosły pogrążony w żałobie, potrzebuje wsparcia:

  • obecności bliskiej osoby,
  • czułego dotyku,
  • kojącego głosu.

Jeśli to tylko możliwe, warto zadbać o to, by dziecko mogło przebywać w znajomym miejscu: w swoim domu, w swoim pokoiku, wśród swoich zabawek.

Bliskość, czułość i troska. To drogowskazy na ten trudny czas.

Blog

Zagnieść ciasto – żałoba w ciele

Nosimy nasze straty w ciele, głęboko w mięśniach, ramionach, karku. I każda nowa strata, której doświadczamy, przywołuje nasze wcześniejsze straty. Tak jest także w przypadku dzieci i nastolatków w żałobie.

Możemy rozpuścić choć trochę ten nagromadzony w ciele ból poprzez ruch, kojący dotyk, delikatne rozciąganie, płacz, przytulanie.

Idąc tym tropem, możemy pomóc dziecku w żałobie, będąc obok:

• z otwartymi ramionami, które są gotowe objąć wstrząsane łkaniem ciało,

• z rękoma, które delikatnie otrą łzy,

• z ciszą i spokojem w gestach, by pokazać, że nigdzie się nie spieszysz i będziesz obok tyle, ile trzeba,

• z nogami gotowymi wyjść na wspólny spacer, np. do lasu, by wykrzyczeć cały gniew i ból,

• z palcami dłoni, które zaproszą do kojącego masażu i/lub przyjemnych gilgotek, by ciało powoli przypominało sobie, jak to jest być szczęśliwym,

• z dłońmi, które przygotują ulubione danie i/lub zaproszą dziecko do wspólnego gotowania, pieczenia; czasami trzeba zagnieść ciasto, patrzeć, jak rośnie, wdychać jego zapach, skosztować kawałek, by poczuć życie, wspólnotę, tu i teraz.

Wspierać w żałobie można poprzez ciało i zmysły.

Nie zapominaj o tym.

Blog

Odarci z godności – czyli dlaczego dzieciom z ASD…

Staś to wesoły czterolatek, który uwielbia pociągi. W związku z tym rodzice chętnie czytają mu bajki o magicznej ciuchci, a dziadek często zabiera wnuczka na stację, żeby razem liczyć wagony kolejowe.

Staś to wesoły czterolatek w spektrum autyzmu, który uwielbia pociągi. W związku z tym rodzice, popierani często przez specjalistów lub wręcz za ich namową, unikają tematu pociągów i nie zgadzają się na czytanie bajek o magicznej ciuchci. Ignorują Stasia, gdy zaczyna opowiadać o swoich zainteresowaniach. O co chodzi? Dlaczego tak łatwo, słysząc słowo „autyzm”, przestajemy widzieć dziecko?

Czytaj więcej „Odarci z godności – czyli dlaczego dzieciom z ASD odbiera się człowieczeństwo”
Blog

Pokonać czy pokochać: o dzieciach w spektrum autyzmu

Coraz częściej i głośniej mówi się o dziecku jak o pełnoprawnym człowieku. O tym, że zasługuje na szacunek, miłość, podmiotowe traktowanie i poczucie bezpieczeństwa. Ba, otwarcie głosimy, mając w ręku niepodważalne argumenty naukowe, że wychowanie i edukacja oparte na systemie kar i nagród to szkodliwy przeżytek, a dzieci uczą się poprzez zabawę, w atmosferze życzliwości, kierując się wrodzoną ciekawością. Przede wszystkim jednak zaczynamy zdawać sobie sprawę z tego, że fundamentalnym prawem dziecka jest prawo do dzieciństwa.

Czytaj więcej „Pokonać czy pokochać: o dzieciach w spektrum autyzmu”
Blog

Czułość dla siebie. Jak to się robi?

Wiesz, że w każdej życiowej sytuacji jesteś najlepszą wersją siebie? Może to zabrzmieć dla Ciebie obrazoburczo: jak to, nawet jak wydzieram się na dziecko? Nawet jak płaczę w łazience z bezsilności? Nawet wtedy, gdy warczę na starszą panią w kolejce, bo wszystko spowalnia? Tak, nawet wtedy. I właśnie w tych trudnych momentach zasługujesz na extra czułość dla siebie.

Czytaj więcej „Czułość dla siebie. Jak to się robi?”
Blog

Bliskość w rodzicielstwie – o co tak naprawdę chodzi?

Rodzicielstwo bliskości (z ang. attachment parentig) to sposób budowania relacji pomiędzy rodzicami/opiekunami* a dzieckiem, zainspirowany badaniami nad teorią więzi. Doświadczenia i obserwacje w tym obszarze, zapoczątkowane przez Johna Bowlby’ego i Mary Ainsworth, wskazują, że rodzimy się z wrodzoną gotowością do budowania relacji z innymi ludźmi. A co niezwykle ważne, jakość owych relacji, zwłaszcza więzi pomiędzy rodzicem a dzieckiem, ma ogromne znaczenie dla rozwoju poznawczego, emocjonalnego i społecznego człowieka. (1)

Czytaj więcej „Bliskość w rodzicielstwie – o co tak naprawdę chodzi?”
Blog

Kryzys w rodzicielstwie

Zastanawiasz się, czy negatywne emocje, których doświadczasz w związku z byciem rodzicem to wypalenie, kryzys a może już depresja? Nie wiesz, czy czas zwrócić się o pomoc do specjalisty?

Z takimi wątpliwościami mierzę się na co dzień w swojej pracy. Żeby choć trochę rozjaśnić ten temat, bo psychoedukacji nigdy za wiele, napisałam ten tekst: o specyfice kryzysu w rodzicielstwie.

Czytaj więcej „Kryzys w rodzicielstwie”